Wrześniowo-październikowe debeściaki.

Nie dosyć, że wrzesień już dawno odszedł w zapomnienie to jeszcze i większość października! Tak, wiem, mnie też trudno w to uwierzyć ale cóż zrobić! Takie życie.

We wrześniu nie miałam nic ciekawego do pokazania dlatego postanowiłam poczekać z najlepszymi do października.

Przyszedł czas zatem na podsumowanie minionego miesiąca i ponad połowy obecnego, czyli jedziemy z „najlepszymi”! I przypominam, że tak będę określać ulubieńców ponieważ strasznie nie cierpię tego słowa i dopóki nie znajdę lepszego, zastępczego słowa będę używać właśnie określenia „najlepsze” lub „debeściaki”, a znajdą się tutaj nie tylko kosmetyki, zakupy ale wszystko to co mnie spotkało dobrego w danym miesiącu lub też jakieś inne przyjemności. Zaczynamy!

Czytaj dalej „Wrześniowo-październikowe debeściaki.”

Reklamy

Ulubieńcy czerwca.

Hej 🙂 Witam wszystkich ponownie razem z ulubieńcami minionego miesiąca. Tak! Mamy już lipiec kochani! Nie do wiary jak ten czas szybko mija! A tak całkiem niedawno prowadziłam z czasem wojnę 😦 (kto nie czytał to gorąco zachęcam!) a tu tymczasem jak jakiś James Bond ukradkiem przemknął się lipiec za naszymi plecami. Wypadało by napisać petycję w tej sprawie 🙂 tylko do kogo ją zaadresować?

Wróćmy do ulubieńców czerwca. Czytaj dalej „Ulubieńcy czerwca.”