Biały Jeleń „POD LUPĄ”.

Co wiemy się o „Białym Jeleniu” i jaka jest jego historia? Czy warto kupować te kosmetyki? Czy są to polskie produkty, czy może zostały sprzedane zagranicznym gigantom? Skąd wzięła się ta nazwa? Zapraszam na krótki wpis poświęcony właśnie tej marce.

Z racji tego, że mieszkam w Anglii mam ograniczony dostęp do polskich kosmetyków. Kupuję je zazwyczaj na taniekosmetyki.co.uk bo tam najtaniej 😀 Tam też wypatrzyłam produkty z Białego Jelenia. Pierwszy z nich, którym się zainteresowałam to krem pod oczy, który może nie daje nam efektu WOW ale też nie mogę nic złego na niego powiedzieć. Dobrze mi nawilża skórę pod oczami a przy okazji wspaniale pachnie … herbatą Earl Grey. Po pierwszym zachwycie, pomyślałam sobie, że nic praktycznie o Białym Jeleniu nie wiem.

Zaczęłam szperać i pierwsze czego użyłam to oczywiśćie aplikacja POLA, którą możecie ściągnąć ze Sklep Play. Skanując kod kreskowy dowiecie się podstawowych informacji na temat danego produktu: czy ma kapitał polski, czy jest wykupiona przez obce zagraniczne firmy, czy prowadzi badania w Polsce, itd… Zeskanujmy więc naszego Białęgo Jelenia:

Biały Jeleń to nie jest firma a po prostu linia kosmetyków, która od lat należy do firmy Pollena. Ale zacznijmy od początku bo jest nadzwyczaj interesujący.

Biały Jeleń większości z nas kojarzy się z szarym mydłem znanym też pod nazwą: mydło potasowe, inaczej mówiąc jest to …

„… mieszanina soli potasowych wyższych kwasów karboksylowych, gliceryny, kwasu cytrynowego, chlorku sodu i innych. W odróżnieniu od mydeł sodowych nie zawiera sztucznych barwników czy substancji zapachowych, co sprawia, że uczulenia spowodowane szarym mydłem są znacznie rzadsze niż przy stosowaniu innych środków higienicznych. Zapach szarego mydła jest prawie nieodczuwalny.” – Wikipedia

Szare mydło zaczęto produkować w 1921 roku w Fabryce Przetworów Tłuszczowych Spółka Akcyjna w Trzebinie i zajęła się tym spółka Towarzystwo Aukcyjne – Mydło ale można było je spotkań pod nazwą Mydło Jeleń Schicht.

Na Wikipedii możemy przeczytać, że nazwa Biały Jeleń nawiązuje do legendy o Św. Hubercie, któremu ukazał się biały jeleń z krzyżem pomiędzy porożem podczas polowania.

Wilhelm_Räuber_Hubertus
https://en.wikipedia.org/wiki/Hubertus

Głowa jelenia wraz z krzyżem wytłoczona była na boku kostki mydła, niestety po wojnie (z wiadomych przyczyn) krzyż został usunięty a sam produkt był produkowany przez firmę Pollena, która została po wojnie znacjonalizowana. W 1999r. prawa do tego znaku wykupił zakład w Ostrzeszowie, czyli przez jeden z zakładów wchodzących w skład grupy Pollena.

jelen2.jpg
źródło: Wikipedia

Pollena Ostrzeszów ledwo przetrwała prywatyzację w 2007r.  Ośmiu ostrzeszowskich inwestorów postanowiło jednak zaryzykować i zainwestować w „tonący statek”, wykupili zakład od skarbu państwa a wraz z nim prawa do marki Biały Jeleń. Dzięki odpowiednio dużym inwestycjom zarówno zakład jak i marka przetrwały i właśnie obchodzą swoją drugą młodość i wydaje mi się, że nawet im to dobrze wychodzi 🙂

Szare mydło było wykorzystywane zarówno do higieny osobistej jak i do celów gospodarczych a obecnie jest uznawane za najlepsze mydło hipoalergiczne (ale musiało uzyskać wiele europejskich certyfikatów).

Przyznam szczerze, że nie pamiętam żebym używała szarego mydła 😀 może po prostu byłam za malutka żeby pamiętać? Nie wiem. Wiem natomiast to, że kosmetyki, na które przypadkiem trafiłam poszukując taniego kremu pod oczy, skradły moje serce i jak na chwilę obecną będę Wam szczerze je polecać.

biały jeleń

Wypatrujcie w niedalekiej przyszłości filmu i wpisu na temat tych kosmetyków 🙂 bowiem mam Wam do pokazania maseczkę do twarzy i krem pod oczy, które są moimi największymi odkryciami tego roku 🙂

Napiszcie proszę w komentarzu jakie Wy macie zdanie na temat Białego Jelenia?!