Maseczka pomidorowa i kokosowa YesTo.

Chociaż za kosmetykami naturalnymi zbytnio nie przepadam, o czym mogliście się przekonać czytając wpis Moda na „naturalne”, tak tą firmę a w szczególności te maseczki bardzo lubię. Przeglądając ostatnio moje maseczkowe co nieco natrafiłam na maseczkę YesTo pomidorową i kokosową. Dziwię się sama, że właśnie te maseczki kupiłam bo ani za zapachem pomidora ani kokosa nie przepadam i mam ogromną nadzieję, że wcale nie będą pachnieć.

Yes To argan oil mud mask
Yes To argan oil mud mas. Brighten and condition.

Kilka maseczek z tej firmy już robiłam i nawet pojawił się wpis właśnie o masce pokazanej wyżej na zdjęciu. Zachęcam do zapoznania się z tym wpisem, dowiecie się z niego całej historii powstania tej marki i wiele innych ciekawych rzeczy. Samą maskę  (o ile mnie pamięć nie myli) wspominam nawet dobrze. Pamiętam, że z początku byłam zaskoczona małą ilością samego kremu ale później okazało się, że było go nawet za dużo.

Rzadko można spotkać kobietę zdecydowaną. Z reguły jest tak, że raz sobie coś umyślimy w głowie a gdy przychodzi do realizacji planu to okazuje się, że zmieniamy zdanie w ostatniej chwili. Tak też jest w niektórych przypadkach i ze mną. Raz piszę, że nie przepadam za kosmetykami (ala)naturalnymi a innym razem okazuje się, że umieszczam wpis z maseczką składającą się z 96% ze składników pochodzenia naturalnego. I weź tu człowieku zrozum 😀

yesto

Prawda jest natomiast taka, że jak już mam kupić jakąś maseczkę z naturalnych składników to jedyna przeze mnie akceptowalna jest maska YesTo.

Następne pytanie jakie prawdopodobnie teraz sobie zadajecie to pewnie takie, że dlaczego mam tak dziwnie wysmarowaną twarz. Odpowiedź jest naprawdę bajecznie prosta: ponieważ nie mogłam się zdecydować, którą pierwszą zrobić 😀

Poszłam więc za radą mojej siostry i postanowiłam zrobić dwie naraz a efekt tego możecie oglądać w moim krótkim filmie:

Maseczka kokosowa to ultra nawilżenie dla cery suchej i zawiera 95% składników naturalnych ale wyczytałam też, że zawiera alkohol. Kremu jest 10ml i mogło by się wydawać, że mało ale to raczej mylne wrażenie. Maseczki śmiało wystarczy na pokrycie całej twarzy. Krem jest bardziej zbity niż maska pomidorowa ale rozprowadza się bardzo przyjemnie i z łatwością po twarzy, zostawiając dość sporawą warstwę. Maseczkę trzymałam około 10 minut a następnie zmyłam przy pomocy gąbeczki do twarzy. Czy mi nawilżyła twarz? Z pewnością tak ale takiego mega ultra nawilżenia po jednym razie nie zauważyłam.

Maseczka pomidorowa natomiast jest maseczką oczyszczającą i zawiera aktywny węgiel. W składzie jest aż 96% składników pochodzenia naturalnego. Konsystencja kremu jest bardziej przyjemna niż przy poprzedniej maseczce. Bardzo masełkowa konsystencja sprawia, że maska rozprowadza się praktycznie sama po twarzy. Przy obu maseczkach nie tworzą się skorupy co mnie bardzo cieszy. Poprzednia maska lekko pachniała kokosami, ta natomiast wcale nie ma praktycznie zapachu. Moim skromnym zdaniem ta maska zadziałała lepiej niż poprzednia ponieważ zauważyłam jakiekolwiek efekty po jej zmyciu. Cerę miałam nawet dobrze oczyszczoną i lekko rozjaśnioną. Myślę, że jeszcze nie raz skuszę się na te maseczki 🙂

MVI_0933_Moment

Długo myślałam jak by tu zakończyć ten wpis i stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie tak zwane pytanie otwarte do Was 😀

Czy uważasz się za kobietę zdecydowaną? (to raczej pytanie do kobiet 😀 ) Czy myślisz, że kobiety wiedzą czego chcą? Czy miałaś jakieś śmieszne sytuacje związane z niezdecydowaniem?

 

Reklamy

4 myśli na temat “Maseczka pomidorowa i kokosowa YesTo.

  1. Hmm… Niezdecydowanie… Któż go nie zna. Ale przecież kto nam zabroni nałożyć sobie na twarz nawet dwie maseczki naraz, jeśli mamy taką ochotę?! 😉
    Obejrzałam filmik i moim zdaniem Twoja skóra po tych maseczkach wyglądała ślicznie. Więc obie chyba coś dają! Pozdrawiam serdecznie, Aniu! 🙂

    Polubienie

  2. 😀 Ja często zmieniam zdanie w ostatniej chwili 🙂 Na przykład kiedyś kupiłam kremową farbę do ściany a jak już pokój był pomalowany stwierdziłam, że mi się nie podoba i za tydzień pokój był malowany na nowo 😀 A co! Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że kobieta zmienną jest 😉 Całe szczęście to był jedyny tak „drastyczny” przypadek 😀 cała reszta mojego niezdecydowania to takie drobnostki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.